Oct 28th, 2008
Taki przypadek
Zawsze mnie zastanawiały przypadki, bynajmniej sytuacje które mi sie przytrafiaja wydają sie być przypadkowe. A zastanawia mnie to dlatego, że przychodzą z zaskoczenia, namącą w życiu i odchodzą pozostawijąc czarną dziure, pustą i niezaspokojoną. Przypadki na pierwszy rzut oka wydają się przyjemne, cudowne takie, które mogą spełnić najskrytrze marzenia, jednak później patrząc na nie z perspektywy czasu można poczuć się oszukanym. bo oto to co miało dać radość i spełnienie pozostawia nas w połowie tej drogii dając zaledwie namiastke tego o czym ię marzyło. Czasami wręcz można się poczuć upokorzonym, pozbawionym czci i honoru, ale to reakcja na ten niedosyt, ból i rozczarowanie. Takie właśnie bywają przypadki, których jednak ciężko jest sobie odmówić, udawać że ich nie ma.
Ja dałam się im ponieść, pozwoliłam, aby zabrały mnie na wycieczke, w daleką wyboistą droge. Oddałam swój umysł i duszę, ale zaraz z tych wycieczek powracałam, ciągle jednak niespełniona i rozgniewana. Niczym narkotyk wciągały mnie na nowo, tak właśnie przypadki, które są namiastką naszych marzeń. To one pozwalają nam wierzyć, że jednak czasami, na krótko marzenia się spełniają.
Nie jestem marzycielką, życiową optymistką, jedynie mam nadzieje, ciągle ją trzymam w głębi serca i czasami pozwalam aby mną kierowała. Nie jestem rozpieszczona, nie załamuje się szybko. Być może jestem przeciętna, troche wredna i uparta, zmienna a zarazem stała, skrajna w uczuciach. Jednak mimo wszystko staram się trzymać pewnych zasad, może nawet zabardzo. Szaleje, ale nie czuje się sełniona w tym szaleństwie…
Dziki blog